Mieszkania w Opolu w 2013 – ceny w dół

Sytuacja na rynku wtórnym nieruchomości jest korzystniejsza dla kupców niż dla właścicieli. Cena konkretnego lokalu zależy od jego wielkości oraz dzielnicy, w jakiej się znajduje. Mimo że można znaleźć stosunkowo tanie mieszkania, wciąż wiele osób nie może sprostać wymaganiom stawianym przez banki.

Kto dyktuje ceny mieszkań na opolskim rynku wtórnym?

Ceny nieruchomości na opolskim rynku nieznacznie spadają. Wynika to z faktu, iż rośnie podaż, a równocześnie spada popyt na ten towar – kupujących nie jest zbyt wielu. To oni dysponują realną siłą przetargową i są w stanie w czasie negocjacji zbić cenę o kilka, a nawet o kilkanaście tysięcy zł. Oczywiście, wiele zależy od tego, jak szybko właściciel chce pozbyć się nieruchomości oraz, jak bardzo zawyżył on pierwotną cenę w stosunku do realnej kwoty, jaką chce uzyskać. Na cenę mają wpływ także czynniki dotyczące samego lokum i jego lokalizacji. Na cenę duży wpływ ma powierzchnia: im większy metraż, tym niższa cena w przeliczeniu na metr kwadratowy. Ważna jest również liczba pokoi, stan mieszkania czy domu, a także standard jego wykończenia. Jeżeli chodzi o okolicę, bierze się pod uwagę jej atrakcyjność. W jakiej odległości znajdują się najbliższe przystanki oraz ważne węzły komunikacyjne oraz, czy nieopodal są większe sklepy spożywcze, szkoła lub przedszkole.

Ile kosztuje mieszkanie w Opolu?

W Opolu średnia cena metra kwadratowego wyniosła 4 100 – 4 2000 zł. Jednak decydując się na zakup lokalu w stolicy województw można było znaleźć zarówno oferty za 3000 zł/mkw, ale również za prawie 6 000 zł/mkw. Są to ceny zbliżające się do granic z lat 2006 – 2007. Taka sytuacja jest wynikiem przerostu podaży nad popytem, co wpływa na spadek oferowanych przez właścicieli cen. Najbardziej stabilne są ceny mieszkań o wysokim standardzie z jednym lub dwoma pokojami. Jeżeli chodzi o duże nieruchomości, ich wartość systematycznie spada ze względu na niewielkie zainteresowanie ze strony kupców. Ceny spadają bardzo powoli, jednak regularnie.

Kredyt na mieszkanie – czy łatwo go dostać?

Nie każdy, kto chciałby kupić nieruchomość, nawet na rynku wtórnym, nie zawsze jest w stanie odłożyć odpowiednią sumę na koncie. Są to zbyt duże koszty: nie tylko związane z samym zakupem, ale również z dopełnieniem wszystkich formalności w urzędach oraz uregulowaniem aspektów prawnych. Do tego ewentualne koszty remontu, wyposażenia i wielu innych kwestii, którymi jesteśmy obciążeni przy zakupie lokalu. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak wzięcie kredytu. To także nie jest łatwe. Warunki otrzymania kredytu hipotecznego są restrykcyjne. Cały proces nie należy do szybkich i sprawnie przebiegających. Ryzyko związane z zadłużeniem przeraża przeciętnego Polaka, który nie często nie może być pewny swego zatrudnienia. Życie w takiej niepewności nie zachęca do podejmowania tego typu trudnych decyzji. Większość banków podnosi oprocentowania i zmniejsza dostępność kredytów. Zmniejsza się również zdolność kredytowa obywateli, którzy dysponują mniejszym wkładem własnym. Ten fakt niekorzystnie wpływa na warunki stawiane przez banki w czasie ubiegania się o kredyt.

Pocieszeniem może być fakt, iż zmniejsza się średnia wysokość raty kredytowej w złotówkach – stopy procentowe spadły w porównaniu do wcześniejszego roku . Nie wszyscy kupcy zdecydowali się na wzięcie kredytu w tej walucie. Część kredytobiorców wybrała kredyt we frankach szwajcarskich oraz w euro.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*